![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Nigeria nie jest jednak nawet w pierwszej dziesiątce producentów ropy i ma jedynie
4 –procentowy udział w globalnym eksporcie tego surowca. Lecz ostatnie pozytywne dane płynące z globalnej gospodarki sprawiają, że wielkość popytu na świecie ponownie dorównuje wielkości podaży. W tych warunkach 100 tys. baryłek dziennie więcej lub mniej, może mieć kluczowe znaczenie dla notowań czarnego złota. Nigeryjskie ataki terrorystyczne były jedynie pretekstem dla inwestorów, którzy wstrzymywali się z zakupami przez ostatnie dni.
Inwestorzy uświadamiają sobie skalę dotychczasowego cięcia produkcji na świecie, będącej pochodną niskich cen surowca. Z kolei analiza wydatków inwestycyjnych spółek naftowych nie napawa optymizmem tych, którzy liczą, że wydobycie ropy szybko wzrośnie na skutek m.in. rozbudowy infrastruktury. Ponadto ogólny nastrój na rynkach finansowych uległ poprawie, dlatego sytuacja związana bezpośrednio z rynkiem ropy znalazła się na drugim planie. Aktywność inwestorów była spowodowana m.in. niskim poziomem indeksu zmienności VIX, który obrazuje skalę niepewności na giełdzie akcji
w Stanach Zjednoczonych. Wczoraj osiągnął on 25 punktów, czyli pułap charakteryzujący stosunkowo spokojny okres w gospodarce. Niski poziom VIX to większy apetyt na ryzyko wśród inwestorów, a ci w tym dniu wybrali po prostu najciekawszy rynek – ropy naftowej.
Analitycy wydają się być przekonani, że gospodarka światowa najgorsze ma już za sobą. Najprawdopodobniej wzrosty z ostatnich tygodni cen akcji czy surowców nie są już traktowane jako korekta wcześniejszych spadków, tylko nowy trend wzrostowy. To jednocześnie umacnia prognozy wskazujące, że do końca roku baryłka ropy może kosztować 80 USD.