.

                                                   
Sondy
Sonda

Czy amerykański dolar względem pozostałych najważniejszych walut świata ma szanse istotnie się umocnić w 2010 roku?

 
63 % (-)
  NIE
37 % (-)
  TAK
 
Ta ankieta została zamknięta.
Głosowanie odbyło się w okresie
od 6 stycznia 2010 r. do 31 stycznia 2010 r.
Autor publikacji

Radosław Cholewiński

główny ekonomista Noble Bank

Newsletter
Newsletter

Zapisz się do newslettera

Chcesz otrzymywać najciekawsze i najważniejsze informacje o rynkach inwestycji alternatywnych, chcesz wiedzieć w co warto inwestować i jak to robić? Zapisz się do newslettera InwestycjeAlternatywne.pl.

IA RSS - Artykuły

Gospodarka złapie wiatr w żagle

21 stycznia 2010 r.

Gospodarka złapie wiatr w żagle

2009 rok upływał pod znakiem gwałtownego wyhamowania aktywności gospodarczej w Polsce. Czy rok 2010 przyniesie równie gwałtowne odbicie? Wiele na to wskazuje.

Spowolnienie gospodarcze zapoczątkowane w połowie 2008 r. trwało na dobrą sprawę przez rok. W I kw. 2009 r. tempo wzrostu PKB osiągnęło dołek (0,8 proc. r/r), a w II kw. minima ustanowiły dynamiki konsumpcji (1,5 proc. r/r) oraz inwestycji (-3,0 proc. r/r). III kw. przyniósł już przyspieszenie wzrostu konsumpcji i wyhamowanie spadku inwestycji, a wzrost PKB sięgnął 1,7 proc. r/r. Dobre bieżące dane makroekonomiczne, a także wyraźny wzrost wskaźników koniunktury, sugerują, że ostatni kwartał 2009 r. przyniesie dalszą poprawę wyników polskiej gospodarki, z tempem wzrostu PKB zbliżającym się do 3 proc. (nasza obecna prognoza to 2,8 proc.).
Próg 3 proc. tempa wzrostu PKB polska gospodarka powinna przekroczyć w 2010 r. W całym roku oczekujemy 3,5 proc. Przemawiają za tym zarówno czynniki krajowe, jak i zmiany w otoczeniu zewnętrznym.

 

Dobre wieści


III kw. 2009 r. był pierwszym od połowy 2008 r., w którym większość gospodarek tworzących strefę euro odnotowała wzrost PKB (w ujęciu kwartał do kwartału). Najbardziej istotna z punktu widzenia polskiej wymiany towarowej, gospodarka niemiecka wzrosła w III kw. o 0,7 proc. kw./kw. wobec wzrostu o 0,4 proc. w całej strefie euro. Według najnowszej projekcji EBC z grudnia 2009 r., w nadchodzącym roku strefa euro powinna odnotować wzrost w przedziale 0,1-1,5 proc. Na tle tegorocznego spadku, który EBC szacuje na 3,9-4,1 proc., różnica jest bardzo wyraźna.
Historycznie, tak silne zmiany dynamiki PKB w strefie euro skutkowały znacznym wzrostem popytu na polskie dobra eksportowe. Stopniowo poprawiająca się (choć wciąż ujemna) dynamika eksportu, a także widoczne od kilku miesięcy lepsze nastroje eksporterów, pozwalają oczekiwać, że czynnik ten będzie stymulował wzrost również w 2010 r.


Optymistyczne sygnały napływają również z kraju. Po rekordowych spadkach w pierwszej połowie 2009 r., stabilizuje się (na razie na niskich poziomach) zaufanie konsumentów. Ma to związek z wyhamowaniem negatywnych tendencji na rynku pracy. Jesienią 2009 r. zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw przestało spadać, co w połączeniu z widoczną w badaniach koniunktury GUS poprawą prognoz przyszłego zatrudnienia sugeruje, że proces zwolnień, związany z cięciem kosztów, zakończył się (w miesiącach zimowych możliwe są jeszcze zwolnienia o podłożu sezonowym). Z ograniczoną skalą redukcji zatrudnienia spójny jest tylko umiarkowany wzrost bezrobocia (do 11,4 proc. w listopadzie 2009 r.), które pozostaje dalekie od alarmistycznych poziomów z początku dekady. Skala spowolnienia gospodarczego okazała się zbyt mała, by doprowadzić do znaczącego wzrostu bezrobocia.
Z drugiej strony polskie przedsiębiorstwa wstrzymały się z masowymi zwolnieniami nierzadko dopiero co zatrudnionych pracowników (pamięć o trudnościach i wysokich kosztach pozyskania pracowników w latach 2007-2008 okazała się żywa). Oczekujemy, że stopa bezrobocia osiągnie maksimum na początku 2010 r. (spore znaczenie będzie miało tu oddziaływanie czynników sezonowych) na poziomie nieznacznie przekraczającym 12 proc.

 

Przygotowani na odbicie


Konsekwencją utrzymywania przez przedsiębiorstwa pewnego nadzatrudnienia jest stabilizacja dynamiki płac na niskich poziomach; firmy nie mają obecnie potrzeby odbudowy zatrudnienia i podnoszenia płac.
Z punktu widzenia nastrojów konsumenckich i perspektyw konsumpcji w 2010 r. jest to jednak o wiele bardziej korzystna sytuacja, niż gdyby tempo płac było nieco wyższe, za to redukcja etatów miałaby bardziej masowy wymiar. Oczywiście, trudno oczekiwać konsumpcyjnego boomu, jednak zapoczątkowane w III kw. 2009 r. odbicie powinno być kontynuowane w 2010 r. Prognozujemy, że wzrost konsumpcji w nadchodzącym roku będzie zbliżony do tempa wzrostu PKB, sięgając 3,0-3,5 proc.
Pozytywne zmiany widoczne są również po podażowej stronie gospodarki. Stopniowo zmniejsza się odsetek przedsiębiorstw przemysłowych sygnalizujących nadmierny stan zapasów. Odbudowujący się popyt powinien sprzyjać pogłębieniu się tej tendencji. Wzrasta również (na razie bardzo powoli) wykorzystanie mocy wytwórczych. Sugeruje to, że wkrótce możemy mieć do czynienia z powrotem dynamiki inwestycji powyżej zera.


W tym kontekście pozytywnym zaskoczeniem, i równocześnie dobrym prognostykiem na nadchodzące kwartały, jest wspomniane wyhamowanie dynamiki inwestycji w III kw. 2009 r. Warto przypomnieć, że w czasie poprzedniego spowolnienia gospodarczego ujemna dynamika inwestycji utrzymała się przez dziewięć kwartałów; za bardzo szybkim wyhamowaniem spadku inwestycji może stać widoczne w miesiącach letnich ożywienie w budownictwie (głównie w realizacji inwestycji infrastrukturalnych). Jeśli jednak scenariusz odbudowującego się popytu zrealizuje się, to rosną szanse na inwestycje na „lekkim plusie” (według naszych prognoz ok. 2 proc).


Odbudowa popytu na polski eksport, wsparta stabilizacją nastrojów konsumentów i perspektywą ożywienia w inwestycjach, kreśli obraz wyraźnego, dynamicznego odbicia polskiej gospodarki w 2010 r. Czy skłoni on RPP do równie szybkich podwyżek stóp procentowych?


Odpowiedź na to pytanie zależy od przebiegu procesów inflacyjnych. Efekty bazy z I połowy 2009 r. w zestawieniu ze zmianami na rynku pracy, jakie zaszły przez ostatni rok, powinny sprzyjać spadkowi inflacji mimo równoczesnego przyspieszenia wzrostu gospodarczego. Jednakże, zapowiedziane już podwyżki cen administracyjnych (energia elektryczna), akcyzy (papierosy) czy opłat paliwowych (olej napędowy) mogą poważnie ograniczyć skalę tego spadku. Prognozujemy, że inflacja w miesiącach letnich osiągnie minimum na poziomie ok. 2 proc.

 

Obronić się przed inflacją


W drugiej połowie roku, za sprawą wygaśnięcia efektu bazy, a także prawdopodobnej presji ze strony cen żywności i paliw (częściowo łagodzonej umacniającym się złotym), inflacja może ponownie zacząć rosnąć, sięgając według naszych prognoz ok. 2,5 proc. na koniec 2010 r.


Dla RPP będzie to czytelny sygnał do rozpoczęcia cyklu podwyżek stóp procentowych. Sygnał ten będzie jeszcze silniejszy, jeśli towarzyszyć mu będzie stopniowy wzrost popytu konsumpcyjnego, a także poprawa sytuacji na rynku pracy. Jej przejawem może być wystąpienie punktu zwrotnego na dynamice płac i stopie bezrobocia.


W drugiej połowie 2010 r. stopy procentowe zaczną prawdopodobnie podnosić główne banki centralne, w tym Europejski Bank Centralny. Bezprecedensowe tempo i skala obniżek stóp na przełomie 2008 i 2009 r. sugeruje, również w przypadku Polski, że zacieśnianie polityki monetarnej może przebiegać także w zdecydowany sposób, choć jego koncentracja przypadnie raczej na 2011 r. Pierwszej podwyżki stóp procentowych w Polsce można oczekiwać na przełomie III i IV kw. 2010 r., a do końca 2010 r. bazowa stopa RPP może wzrosnąć do 4 proc. O ile wzrost gospodarczy nie ulegnie zahamowaniu, podwyżki te będą kontynuowane w 2011 r., a stopa RPP może wówczas sięgnąć 5 proc. lub nawet przekroczyć ten poziom.
 


www.InwestycjeAlternatywne.pl
Profesjonalne statystyki www CAOgroupRedShoes